Osobisty dziennik internetowy
Opublikowano 10/10/2009 - w kategoriach: Internet, komputery | Comments Off
Bloggerem może zostać każdy. Czasy drogich hostingów już minęły. Wszędzie dostępne są hostingi zdjęć gdzie można umieścić fotki na swoją witrynę, jeśli na naszym własnym koncie brakuje miejsca lub transferu. Więc jeśli tylko ktoś ma ochotę podzielić się z internautami swoimi obserwacjami to nic, poza dość sporą ilością pracy aby uzyskać dobry efekt, nie stoi na przeszkodzie. W tej chwili dostępne są nawet serwisy blogowe pozwalające dodawanie wpisów wprost z telefonu komórkowego, a taka propozycja okazuje się sukcesem marketingowym.
Prowadzenie Bloga w wydaniu większości osób, które lubią tę zabawę polega na tym, że publikuje się na swojej stronie internetowej tzw. wpisy. Wpisy zazwyczaj zawierają opisy tego co autor robił danego dnia, albo opisy jego przemyśleń. Czyli ogólnie taki internetowy pamiętnik. Rzadko kiedy tego typu wpisy mają jakiś sens, czy przenoszą jakąś wartościową wiedzę. Z drugiej strony często można z takiego bloga wyciągnąć ważne dane na temat autora. Podobno pracodawcy przeglądają sieć poszukując blogów czy wpisów w portalach społecznościowych kandydatów do pracy.
Kompletnie odmiennym typem blogowania są blogi zawierające fachowe artykuły. Najczęściej takie blogi są prowadzone przez analityków finansowych, programistów, czy polityków. Często można tam znaleźć bardzo ciekawe artykuły. Niemniej jednak dotarcie do takich treści raczej odbywać się musi w modelu za autorem, a nie za treścią. Uważam, że taki typ blogowania jest jedną z nielicznych cywilizacyjnie konstruktywnych stron tak szybkiego rozwoju sieci. Autorzy takich fachowych artykułów nie muszą się przebijać przez komitety redakcyjne magazynów i cenzorów.
Moja sąsiadka z ulicy np. już na studiach zaczęła prowadzić bloga o kuchni tajskiej. Wydawało by się, że na ten temat wszystko już zostało powiedziane, że wszystko jest w książkach kucharskich. Martyna zaczęła nawet publikować fotki przygotowywanych potraw, na początku robiła je aparatem Sony a350,a w chwili obecnej zajmuje się dzięki prowadzeniu bloga zawodowo fotografią reklamową potraw -ma własne studio, zdjęcia robi aparatem Nikon D5000, porzuciła nudną pracę etatową. Ma dość duże przychody, dużo wolnego czasu i robi to co lubi.